60-lecie pomorskiego szczypiorniaka
Szacowne mury Dwory Artusa gościły nie mniej szacownych jubilatów. Właśnie tam swoje 60-lecie świętowało środowisko pomorskiego szczypiorniaka. Był film który przypominał historię, byli ludzie, którzy tę historię tworzyli, były oznaczenia.
Prezes Pomorskiego Okręgowego Związku Piłki Ręcznej w Gdańsku Jerzy Gackowski przywitał zacnych gości i oddał głos prezesowi Związku Piłki Ręcznej w Polsce Andrzejowi Kraśnickiemu.
- Pomorze to nie tylko wielkie tradycje szczypiorniaka, sportowe sukcesy, ale też kuźnia myśli szkoleniowej, kolebka szkolenia kadry trenerskiej w AWFiS Gdańsk. Polska piłka ręczna wiele zawdzięcza gdańskiemu środowisku, a szczególnie profesorowi Januszowi Czerwińskiemu, który jest honorowym prezesem naszego związku — powiedział prezes Kraśnicki.
Pomorskie zespoły różnych kategorii wiekowych mają w swoim dorobku 123 medale. Żadna gra zespołowa w naszym regionie nawet nie
zbliża się do tego osiągnięcia. Tylko w rywalizacji seniorów, kobiet i mężczyzn, nasze zespoły zdobyły 14 złotych medali — w tym zespół GKS Wybrzeże 10 — 18 srebrnych i 11 brązowych.
Z całej plejady znaczących dla pomorskiego szczypiorniaka postaci my chcemy przybliżyć jedną — Mieczysława Grzybowskiego. Pan Mietek to człowiek-orkiestra. Zaczynał u legendarnego dziś trenera Leona Walleranda. Kilka spotkań zagrał w ekstraklasie, ale aż 33 lata był w tej lidze sędzią. 40 lat temu rozpoczął działalność w okręgu, a od 20 lat jest w nim etatowym sekretarzem.
- Szczypiorniak ciągle jest moją pasją, a cierpi na tym - niestety - rodzina. Tak już chyba jednak pozostanie - powiedział nam pan Mietek.
20061 |9819 |8334 |10805 |9319 |10253 |661 |13189 |20761 |13364 |