www.vasso.denma.pl

Znikające deski


Sezon narciarski powoli dobiega końca, tymczasem właściciele wypożyczalni sprzętu narciarskiego liczą już straty spowodowane przez nieuczciwych amatorów białego szaleństwa. W ostatnich dniach policja przyjęła trzy zgłoszenia od osób oferujących tego typu usługi na terenie Zakopanego. Właściciele tych wypożyczalni oszacowali, że w sumie, od stycznia tego roku, ponieśli straty w wysokości ok. 30 tysięcy złotych, będące efektem kradzieży sprzętu narciarskiego - nart, butów i desek snowboardowych. - Najczęściej wyglądało to tak, że ktoś wypożyczał sprzęt, zostawiał jako zastaw jakiś dokument, i już się nie pojawiał-tłumaczy asp. Monika Broś, rzecznik KPP w Zakopanem.-Z doświadczenia wiemy, że większość tych dokumentów pochodzi z kradzieży i są potem trudności z ustaleniem sprawcy kradzieży. Dlatego zwracamy się do właścicieli wypożyczalni z prośbą, aby lepiej zabezpieczali się przed kradzieżami i weryfikowali osoby, którym wypożyczają sprzęt. Można to zrobić na kilka sposobów. Odradzamy zatrzymywanie dokumentów, bo zabrania tego prawo. Traktowane jest to jako wykroczenie. Wypożyczający powinni na przykład żądać dwóch dokumentów tożsamości, porównywać zdjęcia na nich z rzeczywistym wyglądem osoby oraz żądać czytelnego podpisu pod kwitem poświadczającym pobranie sprzętu narciarskiego, który można np. porównać z podpisem widniejącym w dokumencie tożsamości. Może to również okazać się pomocne i nam, w sytuacjach, gdy zlecamy badania grafologiczne - wyjaśnia rzecznik zakopiańskiej policji.



14972 |3516 |17936 |7755 |20117 |15327 |15288 |1180 |12596 |13645 |