W dobę na Cypr
Zgrupowanie piłkarzy Cracovii na Cyprze zaczęło się od falstartu. Zamiast zielonych boisk ekipa Pasów zwiedzała europejskie lotniska. Podróż, która miała trwać siedem godzin, wydłużyła się do ponad... 24. Wszystko przez opóźnienia spowodowane fatalną pogodą we Frankfurcie, gdzie krakowianie mieli przesiąść się na samolot do Larnaki. Na Wyspę Afrodyty zawodnicy i trenerzy dotarli dopiero wczoraj wieczorem. Problemy zaczęły się już na samym początku. Samolot z Pyrzowic nie wystartował punktualnie ze względu na zniechęcające komunikaty płynące z Niemiec.
4073 |633 |5442 |14910 |12904 |10839 |20078 |15494 |6168 |14327 |