www.vasso.denma.pl

Winni rodzice?



(WROCŁAW) Niedziela. Po 22.00. Przy ul. Sycowskiej trzyletni chłopczyk wypadł z okna. Z IV piętra. - Dziecko czuje się dobrze. Nie ma żadnych złamań. Cały czas jest przy nim matka - powiedziano nam w Klinice Chirurgii Pediatrycznej we Wrocławiu.
- Życiu dziecka nic nie zagraża. Ma jedynie kilka siniaków, zadrapań. Jest przestraszony - mówi prof. Krystyna Sawicz - Birkowska. Chłopiec leży terazna oddziale intensywnej terapii, na obserwacji.3-letni Patryk K. w niedzielę w nocy wypadł z okna hotelu robotniczego przy ul. Sycowskiej. Upadł na trawę przed blokiem. Na szczęście, nie na chodnik. Upadek zamortyzowały krzaki. Całe zdarzenie widział sąsiad rodziny K. Usłyszał krzyk dziecka.
- Zięć był w pracy. Córka wyszła na chwilę na korytarz. Wnuk w tym czasie od dawna spał. Dlaczego się obudził? Dlaczego podszedł do okna? Nie mamy pojęcia, jak mogło do tego dojść - mówiła w szpitalu babcia Patryka.Matka, 23-letnia Katarzyna K., nie chciała rozmawiać z dziennikarzami. Jest w szoku. Lekarze podawali jej wczoraj w szpitalu środki uspokajające. Okoliczności zdarzania ustala policja. Również to, czy chłopiec był pod właściwą opieką.
Ofiary głupoty
* prof. Krystyna Sawicz - Birkowska
* Kliniki Chirurgii Pediatrycznej we Wrocławiu
To żadna sensacja. Dzieci mają bardzo elastyczne kości, podatne na odkształcenia. Dlatego z takich upadków czy groźnych wypadków drogowych często wychodzą bez żadnych urazów. Co innego jednak powinno nas interesować i bulwersować: mianowicie, że do takich zdarzeń dochodzi coraz częściej. Mamy tłumaczą później, że niemowlaki same wypadają z okien, same ściągają na siebie regały i telewizory, same oblewają się gorącą kawą! Dzieci, które do nas trafiają, to bardzo często ofiary. głupoty rodziców. Mam wrażenie, że młodzi ludzie są teraz tak zajęci sobą, że nie wystarcza im czasu dla dzieci. Beztroska przynosi właśnie takie skutki.



5119 |9273 |19461 |18727 |6801 |19346 |7588 |20428 |10845 |15033 |