Koniec epoki kartoflanej
czechowice-dziedzice
Zza płotu z niebieskich płyt, który niedawno otoczył fontannę, nie widać nic. Tymczasem zmiany są kolosalne. „Ziemniak” zniknął. Pozostała po nim sterta gruzu i metalu. To już naprawdę koniec epoki kamiennego „megakartofla”.
Ruszył długo wyczekiwany przez mieszkańców kapitalny remont fontanny i kaskad na placu Jana Pawła II. Prace potrwają do końca września, a koszt całej inwestycji zbliży się do 900 tys. zł. Bryłę przypominającą olbrzymi głaz zamierzali zabrać z placu Jana Pawła II dwaj młodzi czechowiczanie. Pewnej nocy w lipcu 2004 r. wspólnie z trzema kolegami (jako Grupa Artystyczna Stonka) pomalowali „ziemniaka” na żółto i pomarańczowo. Malowania nie udało się dokończyć, bo artyści zostali złapani. Za karę musieli wyszorować kamiennego „kartofla”. Pół roku później, podczas czechowickiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wylicytowali go za około 50 zł.
Gdy rozpoczęły się roboty budowlane, urzędnicy skontaktowali się właścicielami, a ci potwierdzili, że chcą zaopiekować się „ziemniakiem”. Okazało się jednak, że bryła, która w rzeczywistości była konstrukcją wykonaną z betonu i stalowym stelażem wewnątrz, waży blisko 7 ton! By ją przewieźć, młodzi mieszkańcy musieliby wynająć dźwig. – Z ciężkim sercem zrzekliśmy się praw do niego i tym samym skazaliśmy na rozbicie, żeby nie blokować prac przy nowej fontannie – wyjaśnia Piotr, były współwłaściciel „ziemniaka”.
4550 |9336 |1756 |15872 |16711 |15360 |17631 |4219 |19811 |2438 |