Znikające głosy poparcia
Sąd uwzględnił pierwszy w regionie protest wyborczy. Kandydat nie dostał żadnego głosu, choć rodzina i przyjaciele zarzekają się, że na niego głosowali
Tadeusz Zawadzki chce, by sąd unieważnił wybory w jednym z okręgów wyborczych, a komisja przeliczyła ponownie karty do głosowania.
– To niemożliwe, że nie dostałem ani jednego głosu – mówi. Gra jest warta świeczki, bo jeśli głosy się znajdą, on sam wejdzie w skład rady powiatu
16628 |12864 |20100 |17178 |19853 |4824 |5974 |21540 |19982 |14846 |