Znikające głosy poparcia
Sąd uwzględnił pierwszy w regionie protest wyborczy. Kandydat nie dostał żadnego głosu, choć rodzina i przyjaciele zarzekają się, że na niego głosowali
Tadeusz Zawadzki chce, by sąd unieważnił wybory w jednym z okręgów wyborczych, a komisja przeliczyła ponownie karty do głosowania.
– To niemożliwe, że nie dostałem ani jednego głosu – mówi. Gra jest warta świeczki, bo jeśli głosy się znajdą, on sam wejdzie w skład rady powiatu
19102 |19143 |1383 |8044 |20887 |6754 |2225 |7269 |3519 |13392 |