Policja i urzędnicy z Oławy nie chcą tranzytu przez miasto
Oławianie zapowiadają protesty, jeśli władze Wrocławia zrealizują swoje plany i zamkną miasto dla ciężkich samochodów, kierując je w stronę Oławy.
- Już teraz nie da się wytrzymać w mieszkaniach. W dzień i w nocy drżą wszystkie okna i trzęsą się meble – mówią mieszkańcy ulic Oleśnickiej i Chrobrego w Oławie. - Aż strach pomyśleć, co będzie jeśli urzędnicy z Wrocławia zrobią to, co zapowiadają.
A władze stolicy Dolnego Śląska, chcąc ograniczyć korki spowodowane remontem placu Grunwaldzkiego, myślą o zamknięciu miasta dla tirów przejeżdżających przez nie tranzytem. Ciężkie auta korzystałyby z objazdu, m.in. przez centrum Oławy.
- To absurdalne pomysły. Przez pięćdziesiąt lat mieszkałem we Wrocławiu. Uciekłem do Oławy właśnie przed tirami – denerwuje się Wacław Ramian, mieszkaniec oławskiego Zaodrza.
Oławianie z Zaodrza i ulicy Chrobrego zapowiadają, że jeśli plany wrocławian zostaną zrealizowane, wyjdą na ulice, by protestować przeciw kierowaniu tirów do Oławy.
W najgorszej sytuacji są lokatorzy kamienicy przy ulicy Chrobrego 70. Szosę, którą ciężkie auta miałyby omijać Wrocław, dzieli od ich domu niespełna metrowy chodnik. – Nie mamy ani chwili spokoju. O otwarciu okien nawet nie ma co marzyć – mówi Agnieszka Budakiewicz, jedna z lokatorek kamienicy.
Murem za mieszkańcami stoją władze miasta i powiatu oraz miejscowa policja.
- Plany wrocławskich urzędników to wyjątkowa nieodpowiedzialność – uważa Stanisław Grzesik, wicestarosta odpowiedzialny za drogi w powiecie. – Już teraz rozwijające się strefy ekonomiczne w Oławie i Jelczu-Laskowicach sprawiają, że nasze drogi są całkowicie zatłoczone. Nie wiem, jak władze Wrocławia i Dolnego Śląska wyobrażają sobie skierowanie na nie dodatkowych ciężarówek – mówi Grzesik. - Skoro przymierzali się do remontu placu Grunwaldzkiego, mogli wcześniej wybudować obwodnicę Wrocławia – uważa. – Albo wyłożyć pieniądze na obwodnice w powiecie oławskim, skoro właśnie tu chcą wysyłać ciężarówki – mówi Grzesik. Starostwo szykuje już pismo sprzeciwiające się obciążaniu ruchu w powiecie.
Podobny list wyśle do Wrocławia oławski magistrat. - Przykro nam, że o planach skierowania do Oławy ruchu tranzytowego dowiadujemy się z gazet – mówi zastępca burmistrza Witold Niemirowski. - Oficjalnie ani władze Wrocławia, ani zarząd dróg wojewódzkich czy krajowych nie poinformowały nas o tych planach – podkreśla. – Te pomysły oznaczają kompletny paraliż Oławy – dodaje.
Do zamknięcia Wrocławia dla ciężarówek potrzebna będzie między innymi opinia Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji. Jacek Gałuszka, komendant policji w Oławie, szykuje pismo do swoich kolegów z drogówki, by wzięli pod uwagę los oławian. – Jeśli plany urzędników z Wrocławia zostaną spełnione, grozi nam całkowite zakorkowanie Oławy – alarmuje.
1721 |20740 |20096 |7229 |17132 |14521 |17278 |17427 |21924 |16359 |