Kokon bobięciński - ludzie zdumieni przecierają oczy, a telewizja węszy spisek
Reporterka Telewizji Polskiej z Gdańska nie dowierzała Markowi Girtlerowi, dzierżawcy Jeziora Bobięcińskiego Wielkiego pod Miastkiem, który trzymając w ręku dziwny, lekki i iglasty przedmiot o regularnych kształtach twierdził, że to twór natury. Ekipa pojechała dalej, nie wiedząc, że miała do czynienia z najprawdziwszym, owianym legendą, kokonem bobięcińskim.
15352 |18206 |10806 |12165 |7803 |15182 |11955 |19645 |20377 |13429 |